Pomorskie przedsiębiorstwa odgrywają coraz większą rolę w przygotowaniach do budowy elektrowni jądrowej Lubiatowo–Kopalino. Projekt, który jeszcze kilka lat temu wydawał się odległą wizją, dziś realnie napędza lokalną gospodarkę, angażując zarówno duże firmy energetyczne, jak i mniejsze, rodzinne przedsiębiorstwa z gminy Choczewo i okolic. Od 2020 roku Polskie Elektrownie Jądrowe podpisały umowy z ponad 470 krajowymi podmiotami o wartości przekraczającej 1,2 mld zł. Aż 77 z nich to firmy z Pomorza, które realizują kontrakty warte 370 mln zł. To dowód, że projekt jądrowy staje się jednym z najważniejszych impulsów rozwojowych dla lokalnego biznesu.

Jednym z kluczowych wykonawców jest pomorska spółka Engrid, odpowiedzialna za budowę i utrzymanie sieci elektroenergetycznej zasilającej teren przyszłej elektrowni. Firma stworzyła m.in. stację transformatorową, która połączyła plac budowy z siecią Energa‑Operator – pierwsze fizyczne połączenie inwestycji z krajowym systemem dystrybucyjnym.
– Energetyka jądrowa będzie za dekadę jednym z filarów polskiego systemu elektroenergetycznego. Dlatego zdecydowaliśmy się wejść w ten projekt – podkreśla Rajmund Geliński, członek zarządu Engrid – Postępowania PEJ są otwarte i konkurencyjne, dzięki czemu także mniejsze firmy mają realną szansę na udział w inwestycji.
Wśród zaangażowanych podmiotów są również lokalne przedsiębiorstwa budowlane. Jednym z nich jest firma Dziobak z Lubiatowa, która od lat działa na terenie gminy Choczewo. Przedsiębiorstwo realizuje prace interwencyjne, roboty drogowe oraz zadania związane z przygotowaniem terenu pod inwestycję.
– Od początku obserwowaliśmy rozwój projektu i szukaliśmy sposobu, by się w niego włączyć. Platforma Zakupowa PEJ okazała się kluczowa – wszystko było przejrzyste, a wymagania jasno opisane – mówi Aleksander Dziobak – Procedur jest więcej niż przy standardowych inwestycjach, ale po zapoznaniu się z nimi stają się naturalną częścią pracy. Najważniejsze są doświadczenie i zaplecze techniczne.
Pomorskie firmy pracują nie tylko przy energetyce czy robotach drogowych. W projekt zaangażowane są także przedsiębiorstwa zajmujące się geodezją, melioracją, logistyką, monitoringiem, ochroną środowiska czy utrzymaniem infrastruktury. W wielu przypadkach tworzą one sieci podwykonawców, wzajemnie uzupełniając swoje kompetencje.
Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej to dla lokalnych firm nie tylko kontrakty, lecz także szansa na rozwój kompetencji, zdobycie nowych doświadczeń i budowanie referencji przy strategicznej inwestycji państwowej. Równolegle powstaje infrastruktura drogowa, kolejowa i energetyczna, która w kolejnych latach będzie wspierać rozwój gospodarczy Pomorza. Doświadczenia przedsiębiorców z regionu pokazują, że w projekcie jądrowym jest miejsce nie tylko dla największych konsorcjów, ale również dla mniejszych, lokalnych firm, które dzięki znajomości terenu i elastyczności często okazują się bardziej konkurencyjne niż duzi gracze.
źródło: trojmiasto.wyborcza.pl

