Czwartkowe wydarzenie nad północną częścią województwa pomorskiego wywołało szeroką dyskusję w mediach społecznościowych i na portalach informacyjnych. Mieszkańcy regionu z niepokojem komentowali nietypowe zjawiska, snując różnorodne teorie i domysły. Brak wyczerpujących, oficjalnych komunikatów ze strony władz sprawił, że temat szybko nabrał rozgłosu, stając się przedmiotem spekulacji i publicznej debaty…

W miniony czwartek, 22 stycznia, rosyjskie bombowce strategiczne Tu-22M3 przeprowadziły kilkugodzinny lot szkoleniowy nad Morzem Bałtyckim. Operacja była wspierana przez samolot Ił-78M, odpowiedzialny za tankowanie w powietrzu, oraz maszynę Su-24MR, wykonującą zadania rozpoznawcze i radioelektroniczne. Ten ostatni wleciał w przestrzeń powietrzną Białorusi, aby utrzymać łączność z bombowcami i stanowiskiem dowodzenia. Na ruch rosyjskich maszyn błyskawicznie zareagowało NATO.
Około godziny 8:50 z bazy w Malborku wystartowały dwa niemieckie Eurofighter Typhoon, które pełnią dyżur bojowy w ramach misji Air Policing. W trakcie lotu myśliwce przekroczyły barierę dźwięku, co spowodowało głośny huk słyszany w Trójmieście i okolicznych miejscowościach.
Misja NATO w Polsce obejmuje około 150 żołnierzy i potrwa do marca 2026 roku. Jej głównym zadaniem jest szybka reakcja na potencjalne zagrożenia w przestrzeni powietrznej, w tym przechwytywanie samolotów naruszających granice państw członkowskich. Loty rosyjskich bombowców miały charakter demonstracyjny, a ich trasa prowadziła w stronę północnej Polski, po czym zawróciły w rejonie litewskiej Kłajpedy.
Opis wydarzeń pochodzi z analiz OSINT (Open Source Intelligence) – tzw. „białego wywiadu”, który bazuje na jawnych źródłach, takich jak media społecznościowe, publikacje czy ogólnodostępne bazy danych. Nie są to oficjalne komunikaty wojskowe, lecz interpretacje ekspertów, w tym analityka AviVector.
Mapka na grafice: AviVector

